Pani, która pisze o "flicu na głowie w stylu Kate Bush" najwidoczniej równie mało wie o filcu, jak i o samej Kate Bush. Dodatkowo śmiało stwierdzam, że Seweryn nie spełni oczekiwań Pań, które chcą oddać się komfortowi odwiedzenia salonu fryzjerskiego, klapnięciu się na fotelu i znudzonym głosem rzucenia: "to samo co zawsze poproszę". Trochę kultury i obiektywnej oceny przyda sie przy wyrażaniu takich opinii na forum, de facto, publicznym. Pani wymaga kulturalnego obchodzenia się z klientem, gdy ten odwiedza salon - super. Ale musze stwierdzić, że jeżeli Pani zachowanie po wejściu do salonu było równie aroganckie jak na tym forum, to daremnie szukać szacunku i kultury ze strony zespołu. Najwyraźniej mało wiem o świecie, skoro za skrajnie niekulturalne zachowanie wymaga się szacunku ze strony innych. Seweryn jest wschodzącą gwiazdą i potwierdzam, że zna się na fryzjerstwie jak mało kto, mimo krótkiego stażu. Każdy przecież jakoś zaczynał, a początki nie są łatwe. Mimo to, Pan Seweryn radzi sobie wyśmienicie i może być tylko lepiej, a już jest bardzo dobrze. A co do aluzji z nożyczkami do papieru - jeżeli Pani woli takie praktyki sugeruję, by przy następnej wizycie podpowiedzieć Panu Sewerynowi, żeby takowych użył, jeśli to jest częścią Pani wizji odnośnie tego młodego człowieka. Zapewniam, że nawet z nożyczkami do papieru zmieni Pani wygląd na nieco świeższy i nowocześniejszy. A co do toniku z ogórka- Pan Seweryn może nie zna jego receptury a Pani polecam - podobno działa kojąco na poddaną ciągłemu stresowi skórę. |